wady i zalety mopa parowego

Wady i zalety mopa parowego. Pierwsze wrażenia.

Od dawna marzyłam o mopie parowym bo a) mam w domu wykładzinę, którą ciężko czyścić i b) wydawało mi się, że sprzątanie takim wynalazkiem będzie szybsze i wygodniejsze. Ale jak to zwykle bywa -oczekiwania oczekiwaniami, a życie życiem. Już po pierwszym tygodniu użytkowania, mogę powiedzieć jakie są wady i zalety mopa parowego. Bo nie jest to urządzenie idealne.

Wady i zalety mopa parowego – czy to się w ogóle opłaca kupić?

Zaznaczę już na początku, że kupiłam mopa z niżej półki cenowej. Nie było to najtańsze urządzenie na allegro, ale do najwyższych cen, sporo mu brakowało. Nie chciałam inwestować więcej w coś, co może być kompletną pomyłką. Ale przejdźmy do konkretów. Co myślę o mopie parowym po kilku użyciach?

Plusy:

  • Można nim czyścić wykładziny i dywany. To zbawienie dla każdego, kto ma wykładzinę w pokoju dziecięcym.
  • Do czyszczenia używa się tylko wody. Żadne detergenty nie są potrzebne.
  • Zabija bakterie, drobnoustroje i alergeny. Świetnie nadaje się dla alergików.
  • Dobrze radzi sobie z plamami. Nie trzeba ich wycierać w szale przez kilka minut czy zdrapywać, kilka ruchów i plamy nie ma.
  • Posiada różne końcówki (przy przynajmniej mój model) i można nim czyścić różne powierzchnie. Panele, wykładziny, kanapę – co nam się zamarzy.

Minusy:

  • Zostawia smugi. W moim przypadku to pewnie trochę kwestia ceny i jakości mopa parowego. Jak mówiłam daleko mu do najdroższych modeli, które mogą nie mieć tego problemu. Dodam też, że po kilku myciach nauczyłam się trochę sprawniej z niego korzystać i problem ze smugami jest mniejszy.
  • Kabel bywa uciążliwy. To trochę kwestia przyzwyczajenia, ale plątanie się między kablem jest trochę irytujące. I trzeba go co chwilę przełączać w inne miejsce. Niby jest długi, ale przy dużym mieszkaniu to nie wystarcza.
  • Często trzeba dolewać wody. Przy czyszczeniu dość sporego mieszkania, kilka razy musiałam robić dolewkę.
  • Nie powinno się go używać zbyt często na panelach. To akurat przeczytałam gdzieś w internecie. Wysoka temperatura może niszczyć panele dlatego zaleca się, by korzystać z niego najwyżej raz w tygodniu. Dlatego właśnie mop parowy nie może być alternatywą dla zwykłego mopa. A szkoda.

W stosunku do mopa parowego, mam mieszane uczucia. Ale czy zrezygnowałabym z zakupu wiedząc to co teraz? Nie. Bo mimo wszystko uważam to za przydatne urządzenie. Momentami uciążliwe, ale jednak przydatne. Jakoś lepiej się czuję, kiedy patrzę na czystą wykładzinę czy, kiedy przejadę tym mopem podłogę w łazience (wolę nie myśleć ile tam zbiera się bakterii). Plusy jednak przeważają nad minusami. Także polecam dla każdego kto ma wykładzinę, alergię czy raczkujące dziecko.